Kapitalizm nie daje przestrzeni na regenerację

Wypalenie pojawia się wtedy, gdy spełnione są dwa warunki i to niezależnie od tego, czy mówimy o człowieku, zespole, organizacji czy nawet całej planecie. Pierwszym jest kultura, w której system mający naturalną zdolność do utrzymywania równowagi stopniowo ją traci. Drugim jest ignorowanie sygnałów ostrzegawczych – oznak przeciążenia, cierpienia lub pogarszającego się stanu rzeczy” — Sophy Banks

Sophy Banks jest edukatorką i facylitatorką pracującą na styku psychologii, myślenia systemowego i kultury regeneracyjnej (regenerative culture). Od ponad 20 lat wspiera aktywistów, liderów i organizacje społeczne w budowaniu zdrowych, odpornych społeczności oraz zapobieganiu wypaleniu.

Szablon A.Bujnowska P1b

To właśnie ona proponuje spojrzenie na wypalenie jako na problem systemowy a nie wyłącznie indywidualny. Jej zdaniem wypalenie pojawia się wtedy, gdy spełnione są dwa warunki:

  • po pierwsze, kultura organizacji lub społeczności uniemożliwia naturalny powrót do równowagi po okresach wysiłku (“działamy, ile wlezie – odpoczynek to słabość”),
  • a po drugie: sygnały ostrzegawcze świadczące o przeciążeniu są ignorowane (“damy radę, zaciśniemy zęby dla wyższego dobra”).

Ludzie, zespoły czy organizacje, nie są nieustannie w równowadze. Przechodzą przez cykle intensywnego działania i regeneracji, napięcia i rozluźnienia. Problem zatem nie zaczyna się wcale wraz ze stresem, trudnościami, nadmiarem obowiązków.

Problem zaczyna się wtedy, gdy przyjęta kultura organizacji wymaga ciągłego wysiłku i nie pozostawia miejsca na odpoczynek, refleksję czy reagowanie na pierwsze oznaki przeciążenia. W tym ujęciu wypalenie nie jest oznaką słabości jednostki, ale sygnałem, że dany system (np. organizacja prozwierzęca), utracił zdolność do samoregulacji.

Możliwe zatem, że fundamentalne pytanie dla organizacji aktywistycznych powinno brzmieć: jak tworzyć systemy, które wymykają się kapitalistycznym oczekiwaniom i nie wiążą się z regularnym przekraczaniem swoich granic? To przecież kapitalizm uznał za normę: łamanie samego siebie w imię zysku (w przypadku aktywizmu jest nim ilość właściwie wykonanych zadań), nazywanie potrzeby odpoczynku słabością i mierzenie czyjej wartości przez pryzmat produktywności i użyteczności.

Kapitalizm nie daje przestrzeni na regenerację.

Mając świadomość tego wszystkiego, odchodzimy od przerzucania odpowiedzialności za skuteczność działań aktywistycznych jedynie na jednostkę (jej odporność psychiczną i zdolności samoregulacji), a patrzymy szerzej: na cały system. Długofalowa skuteczność aktywizmu zależy zatem nie tylko od kondycji psychicznej samych aktywistów, lecz także, a może i przede wszystkim, od budowania antykapitalistycznej kultury, która stwarza przestrzeń na regenerację.

Aneta Bujnowska – aktywistka, pedagożka, terapeutka, coachka kryzysowa, autorka artykułów i książek dla dzieci. Działa przede wszystkim w obszarach neuroróżnorodności (sprzeciw wobec etonormy), praw zwierząt (sprzeciw wobec wyzyskowi i narracji antropocentrycznej) i praw dzieci (aktywizm na rzecz podmiotowego traktowania dzieci). Prowadzi profil Tulistacja.

Odsłuchaj webinar antywypaleniowy 

Pobierz PDF

Poprzedni post

Następny post