Kultura troski
Jeżeli aktywizm na rzecz zwierząt pozaludzkich, klimatu i szeroko rozumianej natury ma prowadzić do świata, w którym każde życie jest traktowane z szacunkiem, troską i uważnością, musimy przestać działać poprzez system, który wobec własnych ludzi stosuje logikę eksploatacji. Otóż
wiele ruchów i organizacji, nawet tych opartych na głębokiej trosce o innych, nieświadomie przejmuje produktywistyczne / kapitalistyczne wzorce kultury, przeciwko którym często występuje: przekonanie, że wartość osoby aktywistycznej (albo szerzej: wartość człowieka, czyjegoś życia) mierzy się jej użytecznością i wydajnością, że potrzeby jednostki można odłożyć na później, a na odpoczynek trzeba najpierw „zasłużyć”.
W aktywistycznej kulturze poświęcenia cierpienie zaczyna być traktowane niemal jak dowód zaangażowania. Im więcej bierzesz na siebie, im mniej śpisz, im częściej przekraczasz własne granice, tym bardziej wydajesz się oddanx sprawie. Pojawia się niebezpieczne przekonanie, że skoro problem jest pilny, to nie ma czasu na odpoczynek. Skoro inni cierpią, nie mamy prawa myśleć o własnym zmęczeniu.
Jednak kultura oparta na permanentnym poświęceniu ma swoją cenę. W dłuższej perspektywie nie tworzy większej skuteczności, a prowadzi do wyczerpania, kryzysów, wypalenia, poczucia beznadziei, frustracji, konfliktów i odchodzenia ludzi, którzy przez lata byli fundamentem działań.
Organizacja, która działa wyłącznie dzięki heroizmowi pojedynczych osób, nie jest odporna na wypalenie. Jej działanie zależy bowiem od tego, jak długo poszczególni członkowie są gotowi przekraczać własne granice.
Kultura troski proponuje zupełnie inną perspektywę. Zakłada, że osoby tworzące zmianę nie są narzędziami do realizacji celu, ale częścią tego świata, o który walczą. A ich dobrostan jest warunkiem trwałości działań. To oznacza uznanie, że regeneracja nie jest przeciwieństwem zaangażowania, a jego integralną, niezbędną częścią. Że stawianie granic nie oznacza braku empatii. Że dbanie o siebie nie jest wycofaniem się ze sprawy, ale odpowiedzialnością wobec niej. W tym sensie troska staje się nie tylko prywatną praktyką jednostki, ale zasadą projektowania całych organizacji. I tarczą ochronną przed wypaleniem.
Nie możemy stworzyć sprawiedliwego świata bez kultury troski i wzajemności — bell hooks
Aneta Bujnowska – aktywistka, pedagożka, terapeutka, coachka kryzysowa, autorka artykułów i książek dla dzieci. Działa przede wszystkim w obszarach neuroróżnorodności (sprzeciw wobec etonormy), praw zwierząt (sprzeciw wobec wyzyskowi i narracji antropocentrycznej) i praw dzieci (aktywizm na rzecz podmiotowego traktowania dzieci). Prowadzi profil Tulistacja.
